Prawdy i mity

Zaburzenia pracy serca są niebezpieczne i wymagają interwencji lekarza. Najgroźniejszy jest zawał serca. Czy wiemy o nim wystarczająco dużo?  



PRAWDA:

Aspiryna zażywana regularnie zmniejsza ryzyko zawału.
Podawana w małych dawkach i przyjmowana regularnie aspiryna wpływa na obniżenie krzepliwości krwi i może opóźnić moment całkowitego zamknięcia naczynia. Nie udowodniono jednak, aby przewlekłe przyjmowanie małej dawki aspiryny zmniejszało ryzyko wystąpienia zawału serca u pacjentów bez rozpoznanej choroby wieńcowej.

Miażdżyca sprzyja zawałowi serca.
Miażdżyca prowadzi do zwężenia tętnic, co zaburza przepływ krwi w obrębie naczyń tętniczych (obwodowych i wieńcowych). Wywołuje ją m.in. nieprawidłowa przemiana materii, zwłaszcza jeśli spożywa się za dużo pokarmów tłustych, co podnosi stężenie cholesterolu we krwi. Choć miażdżyca związana jest głównie z niewłaściwym odżywianiem, to przyczyniają się do niej też palenie papierosów, nadmiar alkoholu i brak ruchu.

Po zawale konieczne jest zażywanie specjalnych leków.
Najczęściej rzeczywiście tak jest. Zależy to od tego, w jaki sposób przebiegał sam zawał serca oraz jakie metody zastosowano w jego leczeniu, a także od tego, czy był poprzedzony chorobą wieńcową. Do leków zwykle stosowanych po zawale serca należą aspiryna (zmniejsza ryzyko powstania zakrzepu w naczyniu), statyny (leki obniżające stężenie cholesterolu) oraz beta-blokery (zmniejszają zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen oraz mają działanie antyarytmiczne).

W przypadku ataku serca należy szybko wezwać pogotowie ratunkowe.
Zarówno zawał serca, jak i zaostrzony przebieg choroby wieńcowej, nie dają się jednoznacznie zdiagnozować i leczyć bez użycia specjalistycznego sprzętu. A opóźnienie postawienia diagnozy bywa tragiczne w skutkach, dlatego szybkie wezwanie pogotowia jest konieczne. Czekając na przyjazd pogotowia, trzeba chorego ułożyć w wygodnej pozycji, uspokoić go oraz podać mu aspirynę.

PRAWDA/NIEPRAWDA:


Zawał serca wymaga natychmiastowego podania nitrogliceryny.
Lekarze często zalecają pacjentom z chorobą wieńcową, żeby zażywali profilaktycznie nitroglicerynę, np. przed podjęciem większego wysiłku fizycznego albo stresującą sytuacją lub rozmową. Ból w klatce piersiowej wywołany zawałem serca zwykle nie ustępuje jednak po podaniu nitrogliceryny.

Alkohol, papierosy i stres są przyczyną zawału.
Picie alkoholu, palenie tytoniu, uleganie stresowi, a także nadwaga czy otyłość nie są obojętne dla organizmu człowieka – mogą wpłynąć na powstanie i przebieg choroby wieńcowej. Pośrednio więc mogą być przyczyną zawału serca, który jest przecież ostrą postacią choroby wieńcowej.

Zawał może być wynikiem zakażenia bakteriami chlamydii.
Bakteriami chlamydii można zarazić się przede wszystkim podczas kontaktów seksualnych. Skutkiem zakażenia często bywają niebezpieczne infekcje moczowodu, cewki moczowej oraz szyjki macicy, które zagrażają ciąży i mogą prowadzić do bezpłodności. Samo zakażenie bakteriami chlamydii nie wywołuje zawału.

NIEPRAWDA:

Po zawale nie można już wrócić do poprzedniej aktywności zawodowej i rodzinnej.
Dobrze leczony i poddany właściwej rehabilitacji pacjent po zawale nie musi wcale zmieniać dawnego trybu życia. Wskazane tylko jest pozbycie się złych nawyków, które przyczyniły się do choroby. Większość chorych po przebytym zawale może powrócić do obowiązków rodzinnych i zawodowych. Oczywiście nie następuje to zbyt prędko, raczej stopniowo, po zakończeniu kilkufazowej rehabilitacji. Rozpoczyna się ona zwykle od ćwiczeń biernych i sadzania chorego po dwóch-trzech dobach od zawału, a kończy na ćwiczeniach kondycyjnych i rekreacyjnych – po roku od zawału. Regularna aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko kolejnego zawału serca.

Po zawale trzeba długo leżeć bez ruchu w szpitalu.
Obecnie lekarze zalecają w miarę szybkie uruchomienie aktywności pacjenta po zawale serca i poddanie go zajęciom rehabilitacyjnym. Oczywiście może to nastąpić dopiero po ustabilizowaniu jego stanu kardiologicznego, a więc na pewno nie w pierwszych dniach po zawale. Później aktywność fizyczna jest jak najbardziej wskazana, bo prowadzi do rozszerzenia naczyń wieńcowych.

Lekki zawał nie wymaga pobytu w szpitalu.
Zawał jest zawsze niebezpieczny dla zdrowia, nawet ten o ograniczonej wielkości. W każdym przypadku oznacza bowiem, że skończyły się możliwości kompensacyjne organizmu i wymagana jest energiczna i natychmiastowa interwencja lekarska w warunkach szpitalnych. Zdarza się, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, iż przeszli zawał. Czuli się źle, dokuczały im bóle w klatce piersiowej, ataki duszności, ale później wszystko minęło, więc uznali, że to tylko chwilowa niedyspozycja. Dopiero badanie EKG wykazuje istnienie blizn pozawałowych w sercu. Taka osoba musi jak najszybciej podjąć leczenie specjalistyczne, bo atak serca może się powtórzyć i nie mieć tym razem lokalnego charakteru.

Trzeci zawał zabija.
Zgon może nastąpić zarówno przy pierwszym, jak i siódmym zawale serca – nie ma tu żadnej reguły. Znaczący wpływ na to, czy dojdzie do śmierci osoby, która dostała zawału, ma lokalizacja zamknięcia naczynia, a także obecność krążenia obocznego w sercu (są to naczynia istniejące w sercu, które otwierają się w stanach przewlekłego niedokrwienia jakiegoś obszaru w sercu i poprawiają w pewnym, nie zawsze wystarczającym, stopniu jego ukrwienie). U wielu osób zawał może też przebiegać bezobjawowo lub objawy są nietypowe, wtedy duże znaczenie ma jego prawidłowe rozpoznanie.

Zawał to tylko choroba starszych mężczyzn.
Zawał rzeczywiście często występuje u starszych mężczyzn, ale równie dobrze może dosięgnąć człowieka w każdym przedziale wiekowym, także osoby młode, nie tylko zresztą mężczyzn. Wiek nie stanowi więc – niestety – żadnej gwarancji, że zawał nie nastąpi, ani nie jest wyznacznikiem tego, że z pewnością do niego dojdzie.