Choroba niedokrwienna serca jest w państwach uprzemysłowionych najczęstszą przyczyną zachorowalności i zgonów zarówno kobiet, jak i mężczyzn. w USA 1,5 mln hospitalizacji rocznie jest spowodowanych ostrymi epizodami wieńcowymi.
Od dawna wiadomo, że kobiety rzadziej niż mężczyźni zapadają na chorobę wieńcową, a jeśli już na nią chorują, to są od mężczyzn co najmniej 10 lat starsze. Powszechnie uważa się, że fakt ten ma ścisły związek z kardioprotekcyjnym działaniem u kobiet estrogenów. Należy bowiem pamiętać, że większość kobiet przechodząca zawał serca jest w wieku pomenopauzalnym.
Wprawdzie zdarzają się zawały także u kobiet młodszych, jeszcze miesiączkujących, które, jak się wydaje, powinny podlegać ochronie estrogenowej. Można jednak przypuszczać, że u tych kobiet występuje większa liczba czynników ryzyka, których negatywne konsekwencje nie są równoważone przez protekcyjną aktywność estrogenów. Czasem u niektórych kobiet zdarza się też, iż ich receptory estrogenowe mają nieprawidłową strukturę, czasem gęstość ich rozmieszczenia na powierzchni komórek narządów docelowych jest wyraźnie zmniejszona. Wtedy ochronne działanie estrogenów także jest wyraźnie zmniejszone.
Okazuje się, że choć kobiety rzadziej niż mężczyźni chorują na chorobę niedokrwienną serca, rokowanie u nich, w przypadku wystąpienia choroby, jest gorsze niż u mężczyzn. Z badań epidemiologicznych wynika, że kobiety z rozpoznaną chorobą wieńcową są obarczone większą śmiertelnością niż mężczyźni.
Przebieg choroby niedokrwiennej serca także jest dość zróżnicowany w zależności od płci. U kobiet choroba toczy się wiele lat, a jej zaostrzenia częściej przybierają postać niestabilnej choroby wieńcowej, rzadziej - zawału serca. U mężczyzn choroba trwa krócej, a zawał serca często jest pierwszym jej objawem. Także częściej niż u kobiet jest to zawał obejmujący całą ścianę serca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz